Poczytaj mi Mamo



Będąc w pierwszej ciąży nie wiedziałam o dzieciach nic. Wcześniej kontakt z maluchami miałam raczej epizodyczny, więc czułam przemożną potrzebę uzupełnienia braków i chęć jak najlepszego przygotowania się do wejścia w rolę mamy. Jestem z natury ciekawska i gdy coś mnie zainteresuje, staram się dogłębnie zbadać temat. Gdy byłam w ciąży, świadomość tego, co się dzieje i co się może dziać dawało mi niezbędne w tym okresie poczucie spokoju. Po urodzeniu synka literatura pomogła mi się ustrzec części błędów. Fachowe porady okazały się bardzo pomocne.
Poniżej zamieszczam subiektywną listę pozycji „obowiązkowych” dla przyszłych i obecnych mam.

1. W oczekiwaniu na dziecko
2. Pierwszy rok życia dziecka
3. Drugi i trzeci rok życia dziecka

Cała „trylogia” jest naprawdę godna polecenia. W pierwszej książce autorki fachowo opisują przebieg ciąży wraz z problemami i dolegliwościami, które w danym miesiącu można odczuwać. Pomaga to uspokoić się i jednocześnie uczulić na niepokojące sygnały. Książka kończy się na opisie porodu. Druga część „Pierwszy rok życia dziecka” rozpoczyna się od połogu, a kończy na pierwszych urodzinach brzdąca. Dokładnie opisany jest rozwój dziecka w każdym miesiącu wraz z wyróżnieniem, co wtedy dziecko powinno i może robić. Każdy rozdział kończy się listą „pytań od rodziców” charakterystycznych dla danego wieku. Poruszane są też tak istotne kwestie, jak karmienie piersią, żywienie dziecka i jego bezpieczeństwo. Trzecia część skupia się na rozwoju dziecka od pierwszych urodzin do ukończenia 3 lat. Drugi rok opisywany jest miesiąc po miesiącu, a trzeci w odstępach dwumiesięcznych. Dużo uwagi poświęcono też kwestiom żywienia, bezpieczeństwa i rozwoju emocjonalno - intelektualnego dziecka. Jest rozdział poświęcony przedszkolu oraz opis dwu- i trzylatka jako rodzeństwa.

4.      Mamo Tato Co Ty Na To? Paweł Zawitkowski
5.      Mamo Tato Co Ty Na To 2? Paweł Zawitkowski

Książki znanego fizjoterapeuty, który pokazuje świeżo upieczonym rodzicom, jak trzymać dziecko, jak je nosić, jak układać do odbicia, jak poradzić sobie z kąpielą oraz jak stymulować jego rozwój w pierwszych miesiącach (część pierwsza) i latach (część druga) życia. Każda książka zawiera płytę DVD z dużą ilością przydatnych filmów. Te filmy pozwoliły mi uniknąć wielu błędów w opiece nad dziećmi, szczególnie, że pierwszym trzymanym przeze mnie niemowlakiem było dopiero moje własne dziecko! Pan Paweł Zawitkowski część swoich filmów udostępnia na YouTube <klik> http://www.youtube.com/profile?user=mamotatocotynato

Powyższe książki w moim odczuciu są wystarczające na pierwsze lata życia i dają odpowiedzi na wiele nurtujących rodziców pytań. Dla tych bardziej dociekliwych (do których i ja się zaliczam) polecam również:

6.      Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy



Bardzo ciekawa i przystępnie opracowana książka podzielona została nie według wieku, a według zagadnień, np. odżywianie, zabawa, lęki. Dzięki temu łatwo odnaleźć opis tego, co nas interesuje wraz z wiekiem, np. problemy z jedzeniem u dwulatka. Nie jest to jednak poradnik, jak wychowywać dziecko. Ta książka pokazuje wzorce zachowań charakterystyczne dla danego wieku, dzięki czemu rodzic może się uspokoić, że zachowanie dziecka jest normalne i np. ulegnie odwróceniu po pół roku (pocieszające lub nie :))

7.      Thomas Gordon Wychowanie bez porażek

Książka chyba stanowiła w dużej mierze inspirację dla autorek „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Autor porusza wiele ciekawych wątków dotyczących efektywnego wychowywania dzieci w atmosferze wzajemnego szacunku. Stanowi ciekawy wstęp bardziej teoretyczny (choć poparty przykładami) do książek Faber i Mazlish.

8.      Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły Faber Adele, Mazlish Elaine
9.      Rodzeństwo bez rywalizacji Faber Adele, Mazlish Elaine

Dwie rewelacyjne książki, które znaleźć się powinny w biblioteczce każdego rodzica, szczególnie  tego posiadającego więcej niż jedną pociechę.  Na książki trafiłam będąc w ciąży z córką, zaczęłam od „Rodzeństwo bez rywalizacji”. Naprawdę świetna pozycja, która na przykładach i z humorem pokazuje, jak zmienia się świat dziecka po pojawieniu się rodzeństwa. Wyobraźmy sobie, że mąż przyprowadza do domu drugą żonę i oznajmia, że od dziś ta druga żona będzie spać w Waszej sypialni, Twoje za małe ubrania zostaną jej przekazane... Druga książka o przydługim tytule to skarbnica wiedzy o skutecznej komunikacji!

10. Uparte dzieci. Od konfliktu do współpracy

Moje ostatnie odkrycie! Co prawda jestem w trakcie, ale opisane problemy i metody zdają się być remedium na problemy z posłuszeństwem u mojego kochanego dwuipóllatka. Polecam wszystkim rodzicom upartych, dążących do celu dzieci o mocnym charakterze, które lubią testować rodziców i stawiane przez nich granice. Z nieba mi spadła ta książka!

Ponadto polecam link http://members.tripod.com/meadowlark_sings-ivil/wisdom/id1.html co prawda po angielsku, ale warto przeczytać – szczegółowy opis teorii tzw. skoków rozwojowych, u obojga moich dzieci sprawdza się praktycznie co do tygodnia!


A Wy? Jakie książki o wychowaniu / opiece nad dziećmi polecacie? Co się u Was przydało, a co okazało zbędne? Czekamy na komentarze!

Wózek KEES TANDEM DELUXE - dla dzieci rok po roku - recenzja




Poniższa recenzja jest oceną subiektywną, wystawioną dokładnie po roku użytkowania. 
Wózek został zakupiony dla dzieci rok po roku.
Młodsze dziecko ma już roczek (waga 8,5kg) starsze 2,5 roku (waga chyba coś ok. 14-15kg). 

Używałam wózka bez przerwy, codziennie, długie trasy (spacery, trasa do żłobka itd.) Mieliśmy okazję podróżować z nim pociągiem oraz autem.


Siedzisko tylnie
Zacznę od plusów. Tylnie siedzisko przeznaczone jest dla młodszego dziecka. Kees Tandem deluxe oferuje gondolę (miękką ale stabilną), którą mocuje się właśnie z tyłu. Gdy dzidziuś podrośnie może leżeć lub siedzieć na siedzisku (już bez gondoli). Całość sprawdza się dobrze. 
Uwaga dla rodziców, którzy spodziewają się drugiego dziecka zimą. W tylnim siedzisku jest niewiele miejsca na nóżki (tzn. nóżki się mieszczą oczywiście ;-) ale problem robi się z pomieszczeniem butków. Rodziłam latem i najczęściej butów synkowi nie zakładam ale gdyby roczek miał przypaść zimą to myślę, że byłoby ciężko pomieścić w luce na nóżki śpiworek i jeszcze buty. Polecam więc zrobić przymiarkę.


Siedzisko przednie
Jedno i drugie dziecko jest zachwycone jazdą z przodu, super widoki itd. ;-) Minus to nisko zamontowany daszek - 2,5 letnia córka nie mieści się pod nim. W słoneczne dni sadzam ją z tyłu, a synka na przody i jest ok. 


Minusy:
brak możliwości zamontowania parasolki,
dół wózka osadzony dość nisko - co utrudnia jazdę zimą w śniegu,
niewiele miejsca na nóżki w tylnim siedzisku,
niewielki daszek w przednim siedzisku - do tego na tyle nisko, że starsze dziecko musi być po prostu odsłonięte.


Plusy:
solidny!!
zwrotny,
wąski (łatwość w poruszaniu się komunikacją miejską),
jedno i drugie dziecko jest w stanie spać jednocześnie,
styl i szyk... ;-))
szybko się składa i rozkłada,
niewielkie rozmiary po złożeniu.

Ocena ogólna:

Wydaje mi się, że wszystkie wózki z typu "dla dzieci rok po roku" mają jakieś wady, nie da się ich uniknąć wożąc dwójkę dzieci. Kees Tandem deluxe również posiada kilka jednak gdybym miała podjąć decyzję czy kupić go ponownie zdecydowanie powiedziałabym TAK! Przede wszystkim za solidność i zwrotność. Bez problemu jeździłam tramwajami, autobusami. Pomimo tego, że syn ma już rok i ze swoją siostrą razem już sporo ważą to wózek nadal "daje radę". 

Jeśli macie pytania - piszcie!!